Pages - Menu

niedziela, 1 lutego 2026

Między cierpieniem a nadzieją

Wydawnictwo: Tina J. Hyde
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 272

W oczach Rose to powieść, która przez większą część lektury potrafi naprawdę zaangażować emocjonalnie. Dialogi brzmią naturalnie, a tempo narracji sprawia, że kolejne rozdziały mijają szybko, bez poczucia znużenia. Autorka sprawnie buduje klimat, a relacje między bohaterami są wyraziste i wiarygodne. Sama Rose to postać, z którą łatwo się zżyć. Jej emocje i wątpliwości przedstawione są w sposób naturalny, dzięki czemu czytelnik bez trudu podąża za jej historią i chce wiedzieć, jak potoczą się jej dalsze losy. Jednocześnie Rose nie jest postacią idealną - jej słabości i momenty zagubienia sprawiają, że staje się autentyczna.

Po śmierci ojca świat Rose się rozsypuje - dom, który powinien być miejscem bezpiecznym, staje się źródłem strachu i bólu. Jej matka pogrąża się w alkoholizmie, tracąc kontrolę nad sobą i domową równowagą, a Rose zostaje praktycznie sama z narastającą traumą i odpowiedzialnością za własne życie. Fabuła książki skupia się na codziennej walce bohaterki o przetrwanie - nie tylko fizyczne, ale i emocjonalne. Rose pracuje, uczy się i próbuje ukrywać prawdę o tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami - nawet przed najbliższymi. Jej nienaruszona na zewnątrz twarz kryje ogrom bólu i lęku, który staje się stałym elementem jej dnia. Kluczowy zwrot akcji następuje, gdy w szkole pojawia się Will - nowy uczeń, który inaczej patrzy na Rose i dostrzega więcej, niż ona sama chce pokazać światu. Ich relacja daje Rose pierwsze od dawna chwile wytchnienia i poczucie, że nie musi dźwigać wszystkiego w samotności. To właśnie dzięki niemu bohaterka zaczyna powoli uczyć się ufania innym i otwierania się na emocje, których wcześniej starała się unikać. 

Fabuła porusza trudne i ciężkie tematy: przemoc domową, alkoholizm, samotność młodej osoby oraz próby odnalezienia stabilności w świecie, który zdaje się nie oferować wsparcia. Jednocześnie to historia o nadziei, przyjaźni i pierwszej miłości, które - choć subtelne - mają moc uzdrawiania nawet najbardziej zranionych dusz. Rose uczy się, że pomoc i zrozumienie mogą przyjść z najmniej oczekiwanej strony, i że czasem jedno ludzkie spojrzenie potrafi zmienić czyjeś życie. 

Niestety, im bliżej finału, tym większe pojawia się poczucie niedosytu. Zakończenie okazało się, przynajmniej dla mnie, rozczarowujące. Szczególnie wątek związany z matką Rose, który w moim odczuciu, rozegrany został zbyt powierzchownie i bez odpowiedniego ciężaru emocjonalnego, na jaki zasługiwał. 

Dodatkowo "zgrzytało mi" nazewnictwo używane wobec postaci, które nie zawsze brzmiało spójnie w kontekście tego, co działo się w książce. Określenia takie jak „chłopak” w kontekście intymnej sytuacji, „dziewczyna” wobec przyjaciółki, a jednocześnie „kobieta” używane przy opisie matki, tworzyły drobne zgrzyty językowe i wybijało z rytmu czytania.

Mimo tych zastrzeżeń uważam, że W oczach Rose to książka zdecydowanie warta uwagi. Czytało mi się ją dobrze i z zaangażowaniem, a losy bohaterów potrafiły wywołać konkretne emocje. I choć nie wszystko zostało poprowadzone tak, jak bym chciała to książka naprawdę mnie wciągnęła i na pewno zapamiętam ją na dłużej.