Rok wydania: 2026
Liczba stron: 270
Po książkę Wszystko na mojej głowie sięgnęłam przede wszystkim ze względu na okładkę, która od razu przyciągnęła mój wzrok. Jej subtelny i pełen ciepła wygląd zapowiadał historie o ludzkich doświadczeniach, emocjach i relacjach.
Akcja książki rozgrywa się w Krakowie, w kameralnym salonie fryzjerskim prowadzonym przez Ritę - naszą główną bohaterkę. To miejsce niezwykłe, ponieważ klienci przychodzą tu nie tylko po zmianę fryzury, lecz przede wszystkim po rozmowę, zrozumienie i chwilę wytchnienia. Każdy rozdział przedstawia historię innej osoby, która siada na fotelu Rity i dzieli się swoimi problemami, emocjami oraz trudnymi doświadczeniami.
Rita ukazana została jako osoba wyjątkowo empatyczna, uważna i wrażliwa - potrafiąca słuchać i wspierać innych w trudnych chwilach. Zawsze gotowa nieść pomoc i radę. Jej postawa sprawia wrażenie niemal anielskiej cierpliwości i nieustającej dobroci, co teoretycznie powinno budzić sympatię. Niestety, właśnie ta niemal idealna kreacja sprawiła, że nie potrafiłam jej polubić. Rita wydaje się pozbawiona wad, zawsze „wiedząca lepiej” i nieomylnie wyczuwająca emocje swoich klientów. Brakuje jej autentycznych słabości czy potknięć, które mogłyby uczynić ją bliższą czytelnikowi. W efekcie trudno było mi się z nią utożsamić i uwierzyć w jej autentyczność - zamiast postaci z krwi i kości, miałam wrażenie, że patrzę na symboliczny ideał empatii, a nie na człowieka, którego życie jest równie skomplikowane i pełne sprzeczności, jak większości z nas.
W przeciwieństwie do głównej bohaterki, historie jej klientów są znacznie bardziej zróżnicowane i „ludzkie”, choć w większości nie wywarły na mnie większego wrażenia. Mimo, że poruszają niezwykle ważne tematy i mają spory potencjał, wiele z tych opowieści okazało się przewidywalnych i powierzchownych, przez co trudno było poczuć prawdziwe zaangażowanie w losy bohaterów. Właściwie tylko trzy rozdziały - historia Ewy, historia Edyty oraz historia Darii - zrobiły na mnie naprawdę duże wrażenie. Te opowieści wydały mi się najbardziej autentyczne, dopracowane i wręcz chwytające za serducho.
Wszystko na mojej głowie to książka, która potrafi zaciekawić i poruszyć kilkoma naprawdę autentycznymi historiami. Niestety, całość nie wywołała we mnie efektu „wow”. Choć poruszane tematy są istotne i emocjonujące, postać Rity - niemal idealna - nieco zaburza odbiór i utrudnia utożsamienie się z opowieścią. Mimo to, książka ma swoje mocne momenty i potrafi wzbudzić refleksję, pozostawiając wrażenie lektury przyjemnej, choć nie do końca porywającej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz