Pages - Menu

niedziela, 12 kwietnia 2026

Gdy matki tracą dzieci...

Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 384

Wbrew pozorom, to nie jest książka o wojnie, jako takiej - to książka o macierzyństwie, stracie i o tym, jak daleko człowiek potrafi się posunąć, kiedy walczy o dziecko. A także - jak bardzo można kochać dziecko, nawet jeśli nie jest się jego biologiczną matką. To nie jest lekka historia do zapomnienia po zamknięciu książki, tylko taka, która zostaje w głowie i trochę... uwiera. 

W centrum historii są dwie kobiety: Maria Szaflarska i Janina Radke. Na początku dzieli je wszystko - status, charakter, sposób patrzenia na świat... Maria ma kochającego męża, dzieci, dom, stabilność. Janina - ich opiekunka, żyje w cieniu cudzej „idealności”, a co więcej - chciałaby być na miejscu Marii. Ale potem wybucha wojna. I nagle to, co je dzieliło, przestaje mieć znaczenie. Obie tracą wszystko, co najważniejsze - dzieci, dom i stabilność. Córki Marii znikają bez śladu, a i Janina zostaje porwana przez wojenną zawieruchę. Kiedy spotykają się ponownie, już po wojnie, łączy je - poza wspólną przeszłością - desperacka potrzeba odnalezienia zaginionych dzieci. 

W trakcie poszukiwań pojawia się Roman Hrabar - postać historyczna, adwokat, który odkrywa, że zniknięcia polskich dzieci były częścią niemieckiej akcji germanizacyjnej. To nadaje powieści dodatkowej głębi i realizmu.

Ta powieść mnie poruszyła. Jest emocjonalna, wciągająca i napisana tak, że czuć autentyczność wydarzeń i bohaterów. Momentami bolało czytanie o tym, jak wojna odbierała kobietom ich dzieci, ich tożsamość... ich człowieczeństwo. Maria wzbudziła we mnie ogrom współczucia - jej ból był czysty, prawdziwy, przejmujący. Janina natomiast… mimo że jej los również był tragiczny, nie potrafiłam jej polubić. Rozumiałam jej trudne doświadczenia, ale jej decyzje, tajemnice, skrywane pretensje i sposób myślenia często mnie irytowały. Jednocześnie wiem, że to wszystko czyni ją tak dobrze napisaną postacią - jest skomplikowana, niejednoznaczna, ale... prawdziwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz